Jedzenie fit i dla alergików.

Przez ostatnich kilka lat swoje podejście do jedzenia zmienili nie tylko Polacy, ale również restauracje. Te ostatnie coraz częściej podążają za trendami i zwracają uwagę na to, czego oczekuje konsument.
Jeszcze pięć lat temu ciężko było znaleźć jedzenie wegetariańskie, jeśli miało się ochotę na stołowanie się na mieście. Na dodatek świadomość restauratorów na temat dań wegetariańskich również była na niskim poziomie. Każdy wegetarianin wie, że podanie mu ryby to prawdziwe faux pas. Ale czasem kucharka z hotelowej restauracji nie miała o tym pojęcia i próbowała takiego niewygodnego gościa nakarmić filetem z grilla czy paluszkami rybnymi.
Jednak gastronomia wskoczyła na wyższy poziom nie tylko dla niejedzących mięsa. Wielu alergików również odczuło zmianę podejścia. Kiedyś nie dało się zjeść na mieście, będąc uczulonym na laktozę czy gluten. W dzisiejszych czasach to norma – każdy porządny kelner czy właściciel knajpy wie, co takiemu alergikowi podać.
Na dodatek, jak grzyby po deszczu, wyrastają restauracje podające zdrowe jedzenie. Sałatki z sosem na bazie jogurtu naturalnego, dania pieczone zamiast smażonych… Każdy znajdzie coś dla siebie.
Na szczęście ten szał na zdrowe produkty nie opanował wszystkich restauratorów i wciąż można zjeść coś, co nie jest ani fit, ani dla alergików. Dla tych, którzy jedzeniem przejmują się trochę mniej, jest to prawdziwa ulga.