Jedzenie w pracy – nie dla każdego jest łatwe.

Obecnie przynoszenie ze sobą posiłków do pracy staje się coraz bardziej modne. Kiedyś nosiło się ze sobą kanapki i herbatę w termosie lub butelce, teraz przynosi się pudełka.
W erze zdrowego stylu życia nie nosi się już do pracy kanapek. Niektórzy w ogóle nie biorą ze sobą pieczywa, w końcu jest niezdrowe i tuczy. Jedzenie w pracy osiągnęło zupełnie nowy, wyższy poziom.
Dlatego obecnie prawie każdy pracownik ma ze sobą dużą torbę, a w niej pudełka i pudełeczka. W takich opakowaniach wożą różnorodne posiłki: sałatki, obiady, zupki. Jeśli ktoś ma możliwość podgrzania posiłku w miejscu pracy, to można nazwać go prawdziwym szczęściarzem. Taki osobnik może wziąć ze sobą prawdziwy obiad i nie musi się zastanawiać czy jego posiłek nadaje się do jedzenia na zimno.
Jeśli ktoś nie ma możliwości podgrzania posiłku, ma do wyboru dwie opcje – albo brać ze sobą jedzenie, które można jeść na zimno, albo zjeść w jakimś barze z obiadami. Nie każdego stać na restauracje codziennie, ale wiele firm ma przyzakładowe stołówki lub inne miejsca, gdzie można zjeść tanio, smacznie i zdrowo.
Jednak co jeśli ktoś ma niekomfortowe warunki pracy? Ciężko jest przynosić ze sobą jedzenie, które nie jest kanapkami, jeśli jest się np. górnikiem lub kierowcą autobusu. Bardzo często muszą oni spożywać posiłek w polowych warunkach, które nie sprzyjają żołądkowi.
Gastronomia w pracy ma jeszcze dużo do naprawy.